Firma Smith & Wesson Brands ogłosiła 21 października 2026 roku zakończenie przejęcia Savage Arms. Do jednej grupy trafiają dwie marki dobrze znane także polskim strzelcom. S&W wzmacnia ofertę broni długiej, przede wszystkim karabinów powtarzalnych. Savage wnosi do niej konstrukcje myśliwskie i sportowe, broń bocznego zapłonu oraz strzelby.

Karabiny Savage uzupełniają ofertę S&W
W tym połączeniu widzę sporo sensu. Smith & Wesson ma mocną pozycję wśród producentów pistoletów i rewolwerów, a Savage od lat rozwija karabiny przeznaczone do różnych zastosowań. Przejęcie daje S&W dostęp do całych rodzin broni, ich dokumentacji, zaplecza produkcyjnego i doświadczenia konstruktorów. Dzięki temu firma może rozszerzyć ofertę dla myśliwych i strzelców precyzyjnych bez opracowywania wszystkich tych konstrukcji od początku.

Prezes S&W Mark Smith zapowiada przyspieszenie rozwoju produktów i wykorzystanie możliwości obu firm. W komunikacie nie wskazano jednak nowych modeli, które miałyby powstać w wyniku przejęcia. Obecne konstrukcje Savage pokazują za to, czym nowy właściciel już dysponuje i w jakich kierunkach może rozwijać ofertę.
Model 110, AccuTrigger i osady AccuFit V2
Wśród karabinów centralnego zapłonu ważne miejsce zajmuje Model 110. Jego charakterystyczne rozwiązania to mocowanie lufy z wykorzystaniem nakrętki oraz oddzielna, pływająca głowica zamka. Ma ona niewielką swobodę ruchu względem trzonu, pozwalającą dopasować położenie rygli do opór ryglowych. Do tego dochodzi regulowany mechanizm spustowy AccuTrigger. Zakres jego regulacji zależy od odmiany, dlatego przy wyborze karabinu do sportu warto sprawdzić parametry konkretnej wersji.

W serii 110 Core zastosowano osady AccuFit V2 z beznarzędziową regulacją długości kolby i wysokości baki oraz wymiennymi elementami chwytu. Doceniam taki kierunek rozwoju fabrycznej broni. Możliwość dopasowania podparcia policzka do wysokości montażu lunety i ustawienia długości kolby do sylwetki strzelca przydaje się od pierwszej wizyty na strzelnicy. Ogranicza też potrzebę szukania innej osady zaraz po zakupie karabinu.
Odmiana 110 Core Tactical otrzymuje magazynki standardu AICS, szynę pod optykę z pochyleniem 20 MOA, zintegrowaną szynę ARCA i gniazda M-LOK. Zależnie od kalibru dostępne są lufy długości od 16,5 do 24 cali, z gwintem na wylocie. Taka konfiguracja daje możliwość korzystania z popularnych akcesoriów do strzelania precyzyjnego, w tym dwójnogów i statywów. To istniejący już model, który pokazuje sportową część oferty przejmowanej przez S&W.
Boczny zapłon i wersje dla leworęcznych
Savage ma również rozbudowaną ofertę broni bocznego zapłonu. Obejmuje ona między innymi powtarzalne karabinki serii B i Mark II oraz samopowtarzalne A22, dostępne także w .22 LR. Pierwsze dwie rodziny mogą zainteresować osoby szukające broni do spokojnego strzelania tarczowego. A22 pozwala wybrać konstrukcję samopowtarzalną do rekreacji i treningu uwzględniającego szybsze oddawanie kolejnych strzałów. S&W zyskuje więc kilka różnych rodzin karabinków dla tej grupy odbiorców.

W ofercie Savage są też wersje dla leworęcznych, dostępne choćby w rodzinie 110 Core Tactical. Umieszczenie zamka po lewej stronie pozwala obsługiwać go lewą ręką, a prawą pozostawić na podparciu. Dla leworęcznego użytkownika to konkretna różnica w wygodzie obsługi broni. Chciałbym, żeby wybór takich konfiguracji pozostał jednym z atutów Savage także po zmianie właściciela.
Co zmieni się dla polskich użytkowników?
Komunikat o przejęciu nie zapowiada konkretnych zmian w polskiej dystrybucji, cenach ani obsłudze serwisowej. Przy planowanym zakupie sprawdziłbym więc dostępność wybranego kalibru i konfiguracji, możliwość zamówienia magazynków oraz warunki dostaw części. To samo dotyczy wersji dla leworęcznych, których obecność w katalogu producenta nie przesądza o dostępności w polskim sklepie.